Aktualności
Dziś jest 25.03.2019

Spotkanie z Jakubem Małeckim

Na spotkaniu pisarz mówił o początkach swojej twórczości. Wiele opisanych przez niego historii stanowią opowieści z życia wzięte, o zwykłych ludziach, które sam kiedyś zasłyszał. Bezpośrednie rozmowy, relacje międzyludzkie , małe kameralne miejscowości, obserwacje, a także pamiętniki, są dla autora doskonałym źródłem wiedzy. W codzienności życia poszukuje zawsze odrobinę magii.

W książkach Małeckiego zawarte są ogromne pokłady emocji, nie lubi przegadanych książek, chce tworzyć coś nowatorskiego, oryginalnego, żeby opowieść wciągała czytelnika. W przypadku „Dygotu” źródłem inspiracji był konkurs fotograficzny na wystawie „World Press Photo”, gdzie pisarz zobaczył zdjęcia niewidomych albinosów z sierocińca. Reszta to już wyobraźnia autora. Początkowo każda z jego książek jest o wiele dłuższa, potem, aby nie zostało ani jedno niepotrzebne słowo, autor skraca i wycina zbędny, według niego, tekst.

Bohaterowie Jakuba Małeckiego mają coś z niego samego, być może wynika to z jego dzieciństwa, gdzie wśród rówieśników z zamiłowaniem do „siłki” jako jedyny był nałogowym czytelnikiem, co w środowisku podwórkowym uchodziło za „lamerskie”.

Uczestnicy spotkania mieli oczywiście wiele pytań do autora, na przykład jaką lubi czytać literaturę, autor odpowiedział że lubi powieści inne niż swoje, w tym powieść Cormca McCarth’ego, „To nie jest kraj dla starych ludzi”. Z polskich tytułów natomiast wymienił nietypową książkę „Oberki do końca świata” Wita Szostaka, napisaną częściowo w rytmie oberków i stanowiącą opowieść o życiu wiejskich muzykantów. Były też pytania o okładki do książek, kto je wymyśla, pisarz przyznał że wysyła swoje propozycje do wydawnictwa, starając się, żeby okładka pasowała do treści książki i była jak najbardziej subtelna. Były tez pytania o warsztat pisarski, gdzie notuje swoje zapiski - Małecki przyznał, że pisze w tradycyjnym notesie, a potem dużo czasu spędza przed komputerem. Pierwszym recenzentem jego książek jest żona, która ma umysł ścisły i zawsze ocenia jego powieści na chłodno.

Na spotkanie, które przebiegało w bardzo miłej atmosferze, przybyło liczne grono sympatyków twórczości Jakuba Małeckiego. Pisarz okazał się osobą skromną, otwartą i bardzo sympatyczną, chętnie rozdawał autografy i wpisał się do kroniki naszej Biblioteki. Na koniec można było zrobić sobie z pisarzem wspólne zdjęcie.