" WIZAŻYSTKA w bibliotece"
Czwartkowe spotkania w kiełpińskiej bibliotece należą już do tradycji. Jednak na ostatnie spotkanie, które odbyło się 7 maja br. panie czekały szczególnie niecierpliwie. Zaproszono profesjonalistkę od wizażu, stylizacji i makijażu. Pani Beata Fryz w sposób ciekawy i przystępny przybliżyła zebranym uczestniczkom spotkania jak sprawić, aby kobieta niezależnie od wieku wyglądała modnie i elegancko. Nakreśliła różne typy sylwetki pań i panów i w zależności od nich sposoby wyboru garderoby na co dzień oraz kreacji wizytowych. Mówiła o makijażu dziennym oraz wieczorowym i na modelce wybranej spośród uczestniczek spotkania, pokazała jak go praktycznie wykonać. Choć spotkanie trwało dłużej niż zwykle było bardzo ciekawe , a uczestniczki opuściły bibliotekę bardzo usatysfakcjonowane.
Brawo pani Beato! Panie nabrały pewności siebie. A o to chodziło!!!!
Elżbieta Gizela, Biblioteka Publiczna, Kiełpino


Biblioteka w Kiełpinie cieszy się dużym uznaniem wśród tamtejszej społeczności. Świadczyć o tym może piękny wiersz pani M. Puzdrowskiej, która często odwiedza progi tejże biblioteki.
" Niezwykłe miejsce"
Jest takie miejsce w Kiełpinie.
A wiecie z czego słynie?
Tam pani Ela przygarnie ciepłym słowem,
a od książek można dostać kolorowy zawrót głowy!
Tam w popołudnie czwartkowe
podąża pani Władzia z Magdą prowadząc rozmowę
o tym, kogo dziś spotkają,
a taką nadzieję mają,
że pani Czesia, Małgosia, Terenia i Ewa,
przyjaciółki z ulicy Kolejowej
nie zawiodą i opowiedzą o tym i owych.
Można też liczyć na p. Joasię i p.Helkę z córką
oraz panie Matuszakowe, prawie z tego samego podwórka.
A od ulicy Długiej z wesołą miną
jedzie na spotkanie p. Danusia nowoczesną limuzyną.
Co się dzieje kochani?
Czyżby nie było pani Ani?
Jest, zostawiła kochane wnuki,
by także skorzystać z rozmów i nauki,
której nigdy za wiele, drodzy przyjaciele!
Smutno byłoby bez dowcipów p.Heni
i śpiewu Teresy Bulczak, one w zespole kaszubskim zrzeszone
uczą : "Hej, tu u nas na Kaszebach",
a my wtórujemy z nimi, czasem nie do słuchu,
chociaż jeszcze słoń nie udepnął nam na ucho.
Zapraszani są tu na spotkanie ważni goście,
bo tutaj dogadać się można najprościej:
pielęgniarka zbada ciśnienie, spyta o dolegliwości
albo da "receptę", aby nie strzykało w kościach.
Ciekawe prowadzi rozmowy o prawach konsumenta
pani Józia Byczkowska i choć trudno je spamiętać,
czuję się powagę tej chwili.
Niełatwo będzie nas oszukać, moi mili!
Czasem spotkania mają wyższe cele;
poznajemy życie ks. Arasmusa pracującego niegdyś w naszym Kościele.
Można porozmawiać z pisarzem z Kiełpina,
który stare dzieje naszej wsi wspominał.
Pani pedagog Elwira powie, jak radzi sobie z naszymi pociechami,
bo choć jestesmy dobrymi matkami i babciami,
czasem trudno dotrzeć do naszej młodzieży,
a na ich szczęściu przecież nam zależy.
Warto wspomnieć o przygotowaniach Święta Jagody.
Tutaj p.Lucyna i p.Irena służyły radą,
a wypieki domowe pani Jadzi, Władzi, Heni i hafty p.Danusi
na stadionie w Kiełpinie
zasłużyły na nawyższą opinię.
Cudowne spotkania związane z tradycjami
dotyczącymi zapustów, Dnia Matki, Babci i innych świąt.
Stoły uginają się pod wykwintnymi potrawami,
a p.Lucyna - kwiaciarka - podpowiada jak kwiaty ułożyć w wazonie
i pracują przy stroikach nasze, może spracowane dłonie.
Fachowe są też rady dobrej kosmetyczki, stylistki.
Podpowie jak dyskretnie przypudrować policzki,
aby miło było zaskoczyć modą
i przyciągnąć wzrok mężczyzn swoją urodą.
Mamy też fotografa, co pstryka zdjęcia
każe przyjąć odpowiednią pozę, gdyż robi ciekawe ujęcia,
aby wymagającym paniom się podobały,
a potem w kronice siebie podziwiały.
Tak to czas miło w czwartkowe dni upływa,
zaradzi smutkom, których w życiu nie ubywa.
Często p.Reni teatrzyk "Kiełek" nas rozwesela.
A kto to sprawia tyle radości? Oczywiście, pani Ela,
która w bibliotece nas gości!
/ M.Puzdrowska uczestniczka spotkań /